[data_pl_dzien] | Imieniny: [imiona_dzis] |
zachmurzenie duże
11°C
Krok od tragedii w mieście. Szaleństwo motocyklisty skończyło się surowo
157 km/h w mieście, jazda na jednym kole i brak przeglądu. 30-latek z powiatu bolesławieckiego szybko przekonał się, że taka brawura ma swoją wysoką cenę.

W Bolesławcu policja ujęła 30-letniego motocyklistę. Mężczyzna w obszarze zabudowanym rozpędził się do 157 km/h, wykonując przy tym niebezpieczne manewry. Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się jasne.
Funkcjonariusze Bolesławskiego Wydziału Ruchu Drogowego odnotowali jazdę na jednym kole oraz przekraczanie podwójnej linii ciągłej. Kierowca wyprzedzał też na przejściu dla pieszych. Pojazd nie miał ważnego badania technicznego.
Ekstremalna prędkość w terenie zabudowanym
30-letni mieszkaniec powiatu bolesławieckiego pędził motocyklem 157 km/h w terenie zabudowanym. To drastyczne przekroczenie limitów. Ryzykował życie wielu osób.
Niebezpieczne manewry
Kierowca wielokrotnie przekraczał podwójną linię ciągłą. Wyprzedzał inne pojazdy na oznakowanym przejściu dla pieszych oraz przy skrzyżowaniu. Podniósł maszynę i kontynuował jazdę na jednym kole. Absurdalna brawura.
Brak ważnego badania technicznego
Policjanci z Bolesławca ustalili, że termin ważności badania technicznego upłynął w maju bieżącego roku. Dokumenty nie były aktualne.
Kary i postępowanie
Nietrudno zgadnąć, jaki był finał tej sytuacji. Za szereg wykroczeń motocyklista stracił prawo jazdy na trzy miesiące i zostanie wezwany do sądu. Decyzję podjął podkomisarz Paweł Noga.
Kierowca przez najbliższy kwartał będzie musiał zapomnieć o prowadzeniu pojazdów.
Źródło: Policja Dolnyśląsk
Redakcja kudowafm.pl · pozyskano 12.09.2026 03:00 · opublikowano 12.09.2026 04:00 · oryginał 10.09.2026 12:15






