[data_pl_dzien] | Imieniny: [imiona_dzis] |
zachmurzenie umiarkowane
26°C
Kobieta wezwała policję i straż pożarną. Okazało się, że nie wie dlaczego to zrobiła
43-latka zadzwoniła pod alarm i opowiedziała o morderstwie, które się nie wydarzyło. Służby rzuciły się na głowę z sygnałami błyskowymi, a do środka trzeba było wejść siłą – okazało się, że

Olsztyńska 43-latka postawiła służby na nogi
Służby w Olsztynie musiały interweniować z powodu zgłoszenia o zabójstwie, które okazało się fałszywe. Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy i poinformowała o morderstwie w swoim mieszkaniu oraz o własnym niebezpieczeństwie.
Szybka reakcja służb
Policjanci skierowani na interwencję ruszyli z włączonymi światłami błyskowymi i sygnałami dźwiękowymi. Na miejscu próbowali wejść do mieszkania, ale nikt nie odpowiadał. W związku z tym, że istniało podejrzenie o poważnym zdarzeniu, mundurowi podjęli decyzję o sforsowaniu drzwi wspólnie ze strażą pożarną.
W środku znaleziono pijanych znajomych
Do mieszkania weszli funkcjonariusze i zastali 43-letnią kobietę oraz jej 55-letniego znajomego. Oboje byli pod wpływem alkoholu, a nic nie wskazywało na to, żeby znajdowali się w zagrożeniu życia ani na to, że doszło do przestępstwa.
Kobieta przyznała się do błędu
Zgłaszająca przyznała, że zadzwoniła pod numer alarmowy i opowiedziała zmyśloną historię. Nie potrafiła jednak wyjaśnić, co ją do tego skłoniło. Sprawa trafiła do sądu, gdzie kobieta będzie tłumaczyła się ze swojego zachowania.
Grozi jej wysoka kara
Sąd może ukarać kobietę karą aresztu, ograniczeniem wolności lub grzywną w wysokości 1500 zł.
Źródło: Policja Olsztyn
Redakcja kudowafm.pl · pozyskano 01.04.2026 07:03 · opublikowano 01.04.2026 08:03 · oryginał 31.03.2026 11:25






