Policjanci ustalili kierowcę taksówki jadącej pod prąd w BIelsko-Białej

33-letni mieszkaniec Bielska-Białego dostał 15 punktów i grzywnę za jazdę taksówką pod prąd. Policja przypomina: nawet jeśli nikt nie zadzwoni, służby reagują szybko.

Udostępnij

Taksówka pod prąd w centrum Bielska-Białego?

Szybki rzut oka na lokalny portal internetowy – i policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej już wiedzą, gdzie jechać. 10 marca wieczorem kierowca taksówki stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu po alejach generała Władysława Andersa.

Kto to zrobił?

Okazało się, że sprawcą jest 33-letni mieszkaniec miasta. Policjanci szybko go zlokalizowali i skontaktowali się z nim – nie trzeba było go szukać długo. Filmik z jego jazdy trafił na internet, więc śledztwo ruszyło samo.

Ile to kosztowało?

3 000 zł grzywny i aż 15 punktów karnych. To już nie jest drobna kara – kierowca musi liczyć się z konsekwencjami za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. No, kto by pomyślał, że nagranie na TikToka może kosztować taką fortunę.

Policja mówi: czujność to podstawa

Podkreślono, że służby obserwują ruch drogowy i reagują szybko – nawet jeśli nikt nie zgłosi zdarzenia oficjalnie. Policja zachęca również osoby łamiące przepisy, by nie lekcewały reakcji mundurowych.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *