Kradzież bydła i brutalny atak na gospodarza w Białymstoku – Policja zatrzymuje pięciu złodziei

Policjanci z Białegostoku i Łap zatrzymali grupę złodziei bydła (7 sztuk), co wyceniono na 60 tys. złotych. Jeden z nich trafił na trzy miesiące do aresztu, bo jest recydywistą.

Udostępnij

Zatrzymano grupę złodziei bydła

Słuchajcie, bo to ważne. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Białymstoku i Łapów zatrzymali pięciu facetów, którzy ukradli sporo bydła na terenie gminy Łapy. To dwie jałówki i dwa byki – łącznie siedem sztuk o łącznej wartości prawie sześćdziesiąt tysięcy złotych. No niezły obrót sprawy.

Śledczy ustalili, że ci kacy dokonali jeszcze pięciu takich akcji. Jeden z nich trafił na trzy miesiące do aresztu – decyzją sądu, bo jest recydywistą. Za tę rozbójniczą kradzież grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności, i co ważne – w warunkach recydywy może być to podwojone.


Brutalny atak na właściciela gospodarstwa

No i teraz uwaga. Sprawa wyszła na jaw po zgłoszeniu pobicia i kradzieży bydła z łąki. Dzień wcześniej ci sprawcy ukradli dwóm braciom dwie jałówki, ale ci postanowili sami złapać rabusiów zamiast od razu dzwonić do policji.

Wieczorem starszy brat pojechał rowerem w kierunku podejrzanego pojazdu, a młodszy szukał bydła na pastwisku. Starszy zaświecił latarką – i tu się zaczyna najgorsze. Trzej zamaskowani goście przy samochodzie ruszyli do niego z nożami. Jeden zmusił go do leżenia dopóki nie uciekli.

Wołanie o pomoc usłyszał drugi brat, który ruszył na ratunek bratu. Złodzieje już uciekali w momencie jego przybycia. Cholera jasna – to jest agresywna eskalacja, a nie kradzież bydła.


Policjanci ustalają źródło bydła

Pracujący nad sprawą policjanci ustalili, że do podobnych kradzieży dochodziło też w gminie Poświętne i w gminiej Bielsk Podlaski. Łącznie mundurowi odnotowali pięć takich akcji, gdzie padło siedem sztuk bydła o wartości blisko sześćdziesiąt tysięcy złotych oraz dwa usiłowania kradzieży. To zmienia postać rzeczy.

Z komisariatu w Łapach ustalili, że za tym procederem stoi grupa tych pięciu mężczyzn. Na początku grudnia chwycili dwóch: 40-latka i jego młodszego wspólnika. Podczas przeszukania znaleziono kominiarki oraz samochody używane do kradzieży – jedno z nich było przemalowane, bez tablic. No niezły obrót.

Przy młodszym mężczyźnie policjanci znaleźli latarkę i scyzoryk, którym groził pokrzywdzonemu. W połowie lutego chwycili kolejnego: 42-letniego mieszkańca gminy Ciechanowiec. U niego znaleziono broń palną, amunicję i przyrządy kłusownicze.


Zarzuty i areszt dla recydywisty

Pod koniec lutego zatrzymano dwóch ostatnich złodziei: 34-letniego z gminy Kobylin-Borzymy oraz 39-letniego z Wysokiego Mazowieckiego. Prokurator przedstawił im zarzuty. Starszy w warunku recydywy i jego młodszy wspólnik usłyszały o kradzieży, usiłowaniu oraz rozbójniczej (starszy ma już za sobą problemy). Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zamknął 40-latka na trzy miesiące. Pozostali również usłyszały zarzuty: 42-latek – paserstwa, kradzieży oraz usiłowania rozbójniczej; młodszy – kradzieży; a 39-latek – usiłowania kradzieży.

Policjanci nadal prowadzą czynności w celu ustalenia miejsca przebywania skradzionego bydła. Mundurowi apelują o pomoc świadków, którzy mogą pomóc w odzyskaniu zwierząt. To znaczy że policja naprawdę liczy na to, że ktoś coś…


Źródło: Policja Białystok

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 06.03.2026 19:44  ·  opublikowano 06.03.2026 20:44
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *