[data_pl_dzien] | Imieniny: [imiona_dzis] |
zachmurzenie małe
28°C
Koniec ucieczki adwokata od “trumny na kółkach”. Paweł K. w areszcie
Szokująca sprawa adwokata od „trumny na kółkach” ma swój finał. Po długich poszukiwaniach policja zatrzymała ukrywającego się prawnika.

Finał bulwersującej sprawy
To jeden z najbardziej kontrowersyjnych przypadków w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości ostatnich lat. Paweł K., łódzki adwokat skazany za spowodowanie tragicznego wypadku, został wreszcie zatrzymany. Po kilkunastu dniach intensywnych poszukiwań, policyjni „łowcy głów” namierzyli go na terenie województwa lubelskiego.
Zaskoczenie w kryjówce
Akcja zatrzymania była efektem ścisłej współpracy policjantów z Łodzi i Lublina. 46-letni prawnik ukrywał się w małej miejscowości w powiecie hrubieszowskim. Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, mężczyzna był kompletnie zaskoczony i nie stawiał oporu, gdy na jego nadgarstkach zatrzasnęły się kajdanki. Prosto z miejsca zatrzymania przetransportowano go do zakładu karnego.
Tragedia i niesłychana arogancja
Sprawa ma swój początek w 2021 roku, kiedy to mercedes prowadzony przez adwokata zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym audi. W wypadku zginęły dwie kobiety. Prawdziwą burzę wywołało jednak zachowanie prawnika po tragedii. W mediach społecznościowych stwierdził on, że ofiary zginęły, bo poruszały się „trumną na kółkach”. Te słowa stały się symbolem braku empatii i poczucia bezkarności.
Sprawiedliwość w końcu triumfuje
Mimo prawomocnego wyroku 1,5 roku bezwzględnego więzienia, skazany przez długi czas unikał kary, stosując liczne kruczki prawne. Wystawiono za nim list gończy. Obraz skutego w kajdanki człowieka, który wcześniej chełpił się swoim statusem i pieniędzmi, jest mocnym sygnałem, że nikt nie stoi ponad prawem. Teraz środowisko prawnicze musi ostatecznie rozliczyć postawę swojego byłego członka.






