Policyjna interwencja, która stała się początkiem nowego domu w Kłodzku

Kłębek stresu na początku, potem wdzięczność i adopcja. Policjantka nie zostawiła kota w schronisku – po prostu go pokochała.

Udostępnij

Kłodzka policja pomogła kotu, a historia zakończyła się adopcją

Sierżant sztabowy Agnieszka z KPP w Kłodzku dostała we wtorek zgłoszenie o zwierzęciu potrzebującym pomocy. Zwierzę trafiło do schroniska dla zwierząt. Formalnie sprawa zamknięta. Ale policjantka nie mogła przestać myśleć o tym kocie. No i teraz uwaga: Agnieszka zaczęła chodzić do schroniska regularnie, bo tak się robi, jak się lubi towarzystwo.

Policjantka budowała z kotem więź

Od stycznia sierżant monitorowała stan zdrowia kota. – Widziałam, że czuje się lepiej. I tu się zaczyna: policjantka stopniowo utwierdziła się w przekonaniu, że to nie był przypadek. Bo czasem los bywa niezły obrót sprawy. Po kilku miesiącach Pani Agnieszka podjęła decyzję o adopcji. Co więcej: kot dołączył do jej rodziny.

Policja? To nie tylko blokady i flagi

Ta historia pokazuje, że służba w policji to też empatia i gotowość do niesienia pomocy. Słuchajcie bo to zmienia postać rzeczy: czasami jedna interwencja staje się początkiem czegoś pięknego – bezpieczeństwa, opieki i spokoju.


Źródło: KPP w Kłodzku podinsp. Wioletta Martuszewska

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 09.04.2026 21:07  ·  opublikowano 09.04.2026 22:07  ·  oryginał 09.04.2026 11:00
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *