Dramat w bloku we Wrocławiu. Krok od tragedii i szybka ewakuacja

Pożar na Budziszyńskiej we Wrocławiu. Policjanci z Fabrycznej ratowali mieszkańców z zadymionego bloku. Dwie osoby trafiły do szpitala, a akcja była walką z czasem i temperaturą.

Udostępnij

Środa, 8 lipca 2026 roku, popołudnie. We wrocławskim bloku przy ulicy Budziszyńskiej 76 wybuchł pożar. Ogień zajął balkon na czwartym piętrze.

Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się jasne. Jako pierwsi pojawili się funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna. Szybko znaleźli źródło ognia i zaczęli wyprowadzać ludzi z budynku. Było niebezpiecznie.

Działania w warunkach wysokiej temperatury

Policjanci weszli na klatkę schodową. Powitało ich gęste zadymienie i ostry zapach spalenizny. Im wyżej szli, tym bardziej piekło od temperatury, a widoczność drastycznie spadała. Ciemność i dym.

Ewakuacja mieszkańców budynku

Z niższych kondygnacji wyprowadzono kilkadziesiąt osób. Funkcjonariusze blokowali windę i ostrzegali lokatorów. Właśnie w tym detalu kryje się cała istota rzeczy. Brak specjalistycznego sprzętu i silny ogień uniemożliwiły dalszą akcję na wyższych piętrach.

Współpraca służb i skutki pożaru

Teren zabezpieczono. Policjanci przekazali strażakom dane o liczbie ewakuowanych oraz osobach, które mogły zostać w środku. Dwie osoby z objawami zatrucia trafiły do szpitala.

Zasady bezpieczeństwa i profilaktyka

Służby wskazują na problem zastawiania dróg pożarowych pojazdami. Przypominają o konieczności słuchania ratowników. Latem materiały łatwopalne na balkonach czy w piwnicach to proszenie się o kłopoty. Trzeba uważać na elektrykę.

Sytuacja została opanowana dzięki szybkiej reakcji policjantów z Wrocławia.


Źródło: Policja Dolnyśląsk

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 11.07.2026 15:54  ·  opublikowano 11.07.2026 16:54  ·  oryginał 11.07.2026 10:00
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *